Po Meksyku i Gwatemali dotarliśmy
do Belize,które od północy graniczy z Meksykiem, a od południa z Gwatemalą.
Jest to niewielki kraj zamieszkały przez 350 tysięcy mieszkańców, którzy jako jedyni
w tym rejonie Ameryki Północnej posługują się językiem angielskim. Belize to
dawna kolonia brytyjska – zresztą do tej pory jest monarchią z królową Elżbietą
jako głową państwa.
 |
| Główna ulica Caye Caulker - jednej z setek wysepek Belize |
 |
| Mieszkaniec Caye Caulker |
 |
| Caye Caulker, Belize |
 |
| Zachód słońca nad Morzem Karaibskim |
 |
| Przed hotelem w Caye Caulker - wyspa ma 1,5 km szerokości więc na plażę zawsze blisko |
 |
| Pelikany na Caye Caulker |
 |
| Sklep mięsny na Caye Caulker |
Dlaczego
udaliśmy się do Belize? Przede wszystkim dla rafy koralowej (drugiej co do
wielkość po Wielkiej Rafie Koralowej w Australii) oraz setek malowniczych wysp
zwanych cayes. Warto spróbować również lokalnej kuchni oraz wypić rum kokosowy –
pycha.
 |
| Mecz koszykówki na Caye Caulker |
O tej notce nie mogę powiedzieć, żeby była przegadana;-) To zdjęcie z zachodem słońca nad Morzem Karaibskim powinnam umieścić na karcie do bankomatu - to dopiero byłaby motywacja do oszczędzania...ale się rozmarzyłam. Twoja najwierniejsza czytelniczka:-)
OdpowiedzUsuń