niedziela, 8 lipca 2012

Finlandia - 12 sierpnia - Dzień 22

Rano leje więc nie chce się wychodzić z namiotu. Po jakimś czasie trzeba ruszyć. 13 kilometrów do informacji turystycznej, która okazała się bardziej sklepem. Żadnej mapy czy ulotek. Kobiecie z info. turystycznej przypomniało się że 100 metrów dalej jest biblioteka gdzie można skorzystać z internetu. Pytam jeszcze o prognozę pogody na co odpowiada że od 5 dni leje i żebym sprawdził w internecie. W Norwegii byłem przyzwyczajony że w każdym punkcie informacji turystycznej jest internet i aktualna prognoza pogody.
Rozbijam namiot już po 14:00. Upatrzyłem sobie ustronne miejsce w pobliżu głównej drogi, ale niestety ktoś już tam był - 10 reniferów. Po chwili poszły sobie a ja rozbiłem namiot.....


Finlandia - 11 sierpnia - Dzień 21

Rano korzystam z kuchni na campingu więc śniadanie wyborne :) Potem wizyta w banku i wymiana pieniędzy na euro. W informacji turystycznej dowiaduję się, że po drodze będę mijał chatkę w lesie gdzie można przenocować za darmo.
Ruszam w drogę. Jedzie się bardzo dobrze.Po 66 kilometrach skręcam w szutrową drogę. Mijam zatokę ale chatki w której miałem nocować nie ma.Tego dnia już jej nie znalazłem.
W lesie pełno reniferów. Postanowiłem dojechać do głównej drogi czyli 19 kilometrów szutrem. Ciężko znaleźć jakieś ustronne miejsce na nocleg. Dojeżdżam do Sirkka ale w mieście nie ma campingu. Rozbijam namiot w bocznej drodze przy składzie ze sprzętem budowlanym. Aby do rana.....

Dystans 135 km.

Najgorszy nocleg podczas całego wyjazdu

Gdzieś w Finlandii....